minuty, godziny
Link 08.11.2010 :: 01:11 Komentuj (0)


I teraz czekam na ciebie przez wszystkie wieczory.
Rozgniatam usta opierze poduszek rozsnuwam włosy kolor zeschłych liści po
gładkim, chłodnym prześcieradle. Zanurzam ręce w ciemność, owijam wokół palców
milczące gałęzie. Ptaki śpią. Gwiazdy nie potrafią uskrzydlić ciężkich chmur.
Noc rośnie we mnie, minuty, czerwone krople tętniącej krwi przebiegają
ostrożnie. Na palcach powoli przez zamknięte okno wchodzi ostry zimny księżyc.



                              Halina Poświatowska






kurwuchna.....
Link 09.01.2010 :: 18:40 Komentuj (0)
Nie wiem co bedzie dalej. Nie wiem jak to wszystko ułoże. Nie wiem czy jutro świat nie runie w dół. A może właśnie jutro bedzie ten dzień, na który tak czekam. Dzień, w którym wstane, wyjde z domu i zacznę w końcu czuć życie.


Tymczasem chuj i to chuj jak chuj ale ów chuj mniejszy niż dotychczasowy chujaszczo wielki CHUJ przez wielkie jak chuj "CH".
Ale wszystko jest na dobrej drodze co by ten chujowy okres minął :)



pe es. Zapomnialam sie przypucowac ze serduszko mam zajete jak szalet publiczny w godzinach szczytu ^^ i tym jakze romantycznym akcentem sie zegnam. Buziaki śliniaki sloneczko ;****** sorki ze pod tym "chujem" xD hryhyhy






bum!
Link 04.01.2010 :: 15:13 Komentuj (0)
By czuć upadek, z wysoka spaść trzeba 
Być na dnie, by móc sięgnąć nieba
Tu nie ma sensu na czworo dzielić włos
Na sztos rzuciliśmy swój życia los, życia los

Wpierw trzeba odejść, żeby móc powrócić
Trzeba nic nie mieć, by chcieć swój los odwrócić
Kto raz oszukał, kto raz choć był uczciwy
Na sztos rzuciliśmy swój życia los, ludzie żywi

Podaj mi rękę, opowiem ci piosenkę
Chcę kochać ciebie z każdym dniem więcej


Kapryśna zołza wróciła.
Link 25.11.2009 :: 05:46 Komentuj (2)
Koło godziny 5:00 naciskam wszystkie możliwe "iksy" widoczne mi na ekranie monitora aby móc w końcu wylączyć komputer i iść zaczęrpnąc snu. Nagle rozlega się łomot o drzwi. Otwieram, a ona szybkim krokiem przemaszerowuje do pokoju z tą swoją pewnoscią siebie ponad normę.
- no, działaj.- mówi zarzucając z gracją nogi na moje biurko i przeciągając się w fotelu
- a Ty kto?
- jak to kto? Wena. Nie poznajesz?
- dawno cie nie było..
- nie marudź, działaj, późno jest, marnujesz czas



- idę spać.
- już? Przecież przyszłam!
- jestem zmęczona. Przyjdź później
- zastanowię się







Chora, rozkapryszona i zła
Link 19.11.2009 :: 17:55 Komentuj (0)
Gówno a nie sztuka. Nie mam weny. By to wszystko chuj normalnie! :[




Nie, nie chcę porozmawiać.
Link 13.11.2009 :: 18:15 Komentuj (0)
- co Ci jest?
- daj mi spokój.
- powiedz.
- daj mi spokój.
- bedzie Ci lżej.
- nie. I tak nic do Ciebie nie dociera. Daj mi spokój
- Ok. Ale jak co to...
- wyjdź.




- Znowu nie wstaniesz, zaśpisz i spieprzysz.
- no.
- To czemu nie pójdziesz sie umyć i spać?
- Przed chwilą wzielam prysznic.
- To czemu nie pojdziesz spać?
- Boli mnie głowa - nie umiem zasnąć.
- To idź spać.
- Nic nie dociera.
- Idź spać.
- Wyjdź.



- Załamujesz mnie...
- Super... skończyłaś?




"nie myślę o przyszłości. Nadchodzi ona wystarczająco szybko."
Link 08.11.2009 :: 15:47 Komentuj (1)
Dużo się zmieniło. We mnie, na mnie, koło mnie.
Tylko bez fochów, że kogoś olewam :| czasem potrzebuje izolacji noOo.!
Tłumaczenie się z własnego życia i poczynań czasem przypomina mi przesłuchanie przed Gestapo.
Poukładam wszystko to sama opowiem.




Terre te te kolejna noc bez snu
Link 09.10.2009 :: 04:47 Komentuj (0)
Z braku snu, z braku obcowania z ludźmi, z braku odpoczynku i pozostawania wraz ze swoimi myślami, płótnami i fotoszopem... :| pierdoli mi sie w oczach i głowie. Czesto zasypiam w czasie pracy, budze się spanikowana całkowicie oderwana od rzeczywistości. Zyję w zasadzie tym, co mam do zrobienia... a jedyna chwila wytchnienia to ta w której kłade lache na prace którą wykonuje, patrze w sufit i marzę xD Wracam do pracy z uśmiechem obnażającym wszystkie ząbki i już nie wiem czy więcej we mnie smutku żalu i strachu związanego z obecna sytuacją, czy radości wynikającej z myśli, że te marzenia się mogą spełnić...

Dobra, pół nocy przesiedziałam nicnierobiąc a obraz musze namalować... kurwa do perfekcji opanowałam wszelkie filozoficzne zagadnienia z mnietojebizmu, tomiwisizmu, nicnierobizmu, wyjebanizmu, mamtowdupizmu, nicmisięniechcizmu etc xD .. i powiedz jakim cudem ja mam poprawke z filozofii???!!! xD


Fotka z wakacji, które w zasadzie upłyneły sama nie wiem kiedy... Czas zmarnowany w wiekszości :/// dobrze, że chociaż ten aparat w miare często do łap brałam.






Per aspera ad astra Panie moje i Panienki
Link 02.10.2009 :: 09:19 Komentuj (0)
Tyrym tym tym
Smak porażki bywa gorzki :||| tak strasznie fest w chuj bardzo :|||
Jak sie mama dowie to mnie z tasakiem bedzie po osiedlu ganiać, nie mowiąc o tym ile osób zawiodłam.
Aleeee...Pamiętając o jednym "każdy problem ma rozwiązanie, jesli nie ma rozwiązania to nie ma problemu".
Krakers sie nie łamie. Nie ten. Nie z Wami "wierzący" Wy. Kurwa.



"Boli mnie każdy krok, każda myśl
Noszę w sobie ją co dnia"

Ej. Sztuka to jedyne co kocham tak na prawde, wiec innej drogi nie widze nawet jak poniose porażke. A Wy dalej macie mnie kochać i mi to wybaczyć :) Ag przeprasza, że nie zawsze może z Wami opijać sukces.
A Ci co we mnie wątpią w tej chwili, albo myślą że to koniec mogą mi possać xD








-"Ut ameris, amabilis esto.", - Bub... czy Ty mi chciales powiedziec ze ja nie jestem czy jak?
Link 29.09.2009 :: 08:52 Komentuj (2)
Wtorek. Trzecia doba niezmącona snem. Czuje się fatalnie, wyglądam jeszcze gorzej, wszystko leci mi z rąk, matka już z rana ciepła mi focha. I bądz tu optymistą xD
Bynajmniej jednak nie mam zamiaru siąść i plakać. Nawiązując do jakiejs poprzedniej notki "szoł mast goł on" także zara zbieram graty i ide do szkoły nakręcać ten cyrk dalej.










Archiwum

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl